Teraz na antenie
undefined - undefined
Następnie
undefined - undefined
Teraz na antenie
undefined - undefined
Następnie
undefined - undefined
8 marca 1848 r. Solange Clésinger, zrozpaczona po śmierci swej tygodniowej córeczki Jeanne Gabrielle [zm. 6 marca], skreśliła kilka słów do Chopina: „Mój Dobry Chopinie, dostałam dziś rano list, w którym pisze mi Pan o mojej matce. […] Byłaby już tu, gdyby mnie choć trochę kochała. Jak może być tak nieczuła. Ja, która miałam córkę i straciłam ją, choć tak malutką jeszcze, nie mogę jej zrozumieć. To takie okrutne nie być już matką”. W Guillery [posiadłości ojca Solange], pod drzwiami pokoju, w którym przyszła na świat Jeanne Gabrielle, cały wieczór słychać było wycie suki. Na kilka godzin przed śmiercią dziecka znów dało się słyszeć przejmujące wycie. Tą tragiczną wiadomość Solange przekazała Chopinowi, który natychmiast napisał: „Odwagi i spokoju – Niech Pani dba o siebie dla tych, co zostają. […] Spokoju więc – na litość, spokoju, a dzięki staraniom Pani ojca i Luce, bardzo poczciwej i przywiązanej do Pani, zdrowie powróci i zacznie się nowe szczęście. Pomijam wszelkie kondolencje – są niczym wobec wielkiego cierpienia”. (md)